Brigg Havgaard

Z Liga Sześciu Filarów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Brigg Havgaard
Brigg2.jpg
Rasa Charr
Wiek 32
Płeć Mężczyzna
Dawne nazwisko Harshmouth
Wzrost 275cm
Waga 211kg
Klasa Wojownik
Powiązane Organizacje Liga Sześciu Filarów - Towarzysz (zawieszony w prawach)
Status postaci Główna
Motyw muzyczny Stronger
Motyw bojowy (Instrumental) Murderer
Motyw bojowy (Vocal) Devil Trigger
Motyw bojowy (Berserker) Rip & Tear
Głos Próbka

Wszyscy wy kanalie macie czelność nazywania się wojownikami?! Bo co?! Bo potraficie złapać pierwszy lepszy ostry przedmiot i wbić go komuś w klatkę piersiową zanim w ogóle pomyślą o walce z wami?! Walcz kiedy musisz, nie kiedy jest ci to na rękę! Nie tylko cenicie sobie mordowanie bardziej niż pokój, ale cioty nie jesteście nawet w stanie przyjąć ciosu na siebie. Kiedy was postrzelą, zadźgają, a nogi wam wysiądą pod wami - WTEDY prawdziwi wojownicy zaczynają walkę, a tchórze tacy jak wy, kończą.

— Brigg Havgaard

Wygląd

Ciężki wariant zbroi, będący jedną z ostatnich pozostałości po przeszłości Brigga w Legionie Krwi.

Nienaturalnie wysoki popielec o widocznie umięśnionej budowie ciała. Pokryty stosunkowo krótką warstwą czarnego futra. Ono z kolei poprzecinane jest pomarańczowymi pasami, które mogą służyć jako znak ostrzegawczy dla każdego kto znajdzie się wystarczająco blisko, aby je zauważyć. Na jego ciele można znaleźć blizny po starciach z tymi, którym jedno ostrzeżenie nie wystarczyło. Głowa jest jedynym miejscem, w którym Brigg pozwolił sobie zapuścić dłuższe futro, uzyskując niekontrolowaną grzywę. Cztery rogi w kolorze przypalanej kości słoniowej zdobią jego łeb. Zielone kocie oczy bacznie obserwują teren wyróżniając się w ciemnościach.

Brigg nie nosi zbroi, twierdząc, że ogranicza ona tylko płynność jego ruchów, nie zapewniając mu pełnej obrony. Wszak, zawsze znajdzie się broń, która będzie w stanie ją przebić. Jego pancerz ogranicza się tylko do najważniejszych miejsc na ciele, które zranione strzałami czy pociskami, mogłyby odmówić współpracy, stawiając go na przegranej pozycji. Kawałki stali chronią jego krocze, nogi, stopy oraz prawe ramię.

Dla każdej osoby postronnej jest on zdecydowanie zbyt wielki jak na popielca. Dopóki jednak Brigg nie pozwoli przeprowadzić na sobie badań, nie jest do końca jasne, czy cierpi na gigantyzm, czy może raczej jest to wywołane czymś zupełnie innym.


Charakter

Brigg potrafi być ciężki do polubienia, ze względu na swoją nieufność i nastawienie często odbierane jako ignoranckie lub prowokatorskie. W połączeniu z jego imieniem, sprawia, że inni odbierają go tylko jako kolejną cegłówkę w murze armii popielców. Mimo to, nie jest on tylko tępym narzędziem wykonującym polecenia z góry. Głównie dlatego, że skończył z wykonywaniem rozkazów od dowództwa jeśli wydają mu się bezsensowne. Czas spędzony w Krwawym Legionie nauczył go bezwzględności, odwagi, dyscypliny i wykreował w nim ducha wojownika. Po wydarzeniach przeżytych razem z bandą Brigg musiał nauczyć się myśleć sam za siebie, gdyż nigdy nie mógł być pewny kiedy może zostać zdradzony, a oprócz niego samego, nikt nie będzie w stanie mu pomóc. Wierzy on w bezsensowność ciągłej wojny, lecz rozumie, że bez konfliktów, na świecie nigdy nie będzie pokoju. Jest często odbierany jako rasista, z powodu jego niechęci do innych ras. Nie jest to wywołane faktycznym uprzedzeniem do członków innych ras, lecz raczej zachowawczym podejściem wobec każdej nieznanej mu osoby.

Brigg jest osobą sarkastyczną, która często kwestionuje wybory innych. Jest zwyczajnym dupkiem, z którym ciężko złapać kontakt, zwłaszcza na początku znajomości. Lubi wiedzieć na czym stoi, więc często zadaje niewygodne pytania. Odgrywa on bohatera, umniejszając obrażenia, które otrzyma udając, że wszystko z nim w porządku. Docenia on pomoc jaką niosą mu jego towarzysze i choć czasem daje im to do zrozumienia, jego męska duma nie pozwala mu polegać na innych. Największe zaufanie pokłada we własnym ciele, które było w stanie przetrwać wszystko, co los rzucił w jego kierunku, mając pewność, że nogi nie odmówią mu współpracy. Jest osobą samokrytyczną, dążącą do ideału. Nie boi przyznać się do porażek, szukając rozwiązań dla swoich błędów. Znajdując powód, dla którego nie sprostał własnym wymaganiom, jest w stanie poprawić się za każdym kolejnym podejściem. Przez swoją przeszłość jest również bardzo pamiętliwy. Jak sam twierdzi, wybaczać mogą wśród Mgieł, a on sam nie da się sparzyć dwukrotnie. Potrafi być niezwykle bezwzględny jak i nadspodziewanie czuły w zależności, po której stronie barykady znajdzie się osoba, z którą będzie miał do czynienia. Po wyprawie do Jahai przestał patrzeć na niektórych członków Ligi jak na współpracowników, a zaczął w nich dostrzegać przyjaciół.

W czasie walki jest wielkim narwańcem, którego ciągnie w kierunku wroga. Często podejmuje decyzje pod wpływem gniewu, rzadko kiedy myśląc nad ich konsekwencjami, zwłaszcza, jeśli ogarnia go chęć zemsty. Jako osoba walcząca głównie w zwarciu, dąży do tego, aby móc spojrzeć przeciwnikowi prosto w oczy, kiedy będzie próbował go zamordować. Przez to rzadko kiedy wychodzi z potyczki nietknięty, przyjmując na siebie najwięcej obrażeń ile się da. Taktyka obusiecznego miecza wydaje się jednak działać, gdyż jego rozmiar i odporność na zadawany mu ból najczęściej wystarczą, do pokonania rywala.

Traktuje on swoje ciało jako swoją broń, więc jest również do niego tak samo przywiązany. Bardzo nieufny kontaktom fizycznym i wszelkiego rodzaju badaniom, jest przeciwnikiem pomysłu sprawdzenia dlaczego właściwie jest takiego rozmiaru. Kiedy jednak twoje ciało jest twoim orężem, naturalnym jest doprowadzanie go do krawędzi jego możliwości. W przypadku Brigga, ta zasada wydaje się szczególnie prawdziwa. W czasie braku konfliktów, pozwala on odpocząć swojemu organizmowi, jednak kiedy tylko potrzebny jest w walce, nie zważa on na obrażenia jakie otrzymał, dopóki jego wróg nie padnie martwy. Zbytnie przemęczenie kości i mięśni może być jego piętą Achillesową w pojedynkach ze sprawniejszymi wrogami.

Brigg ocenia przeciwników, z którymi przychodzi mu się mierzyć własną miarą. Niejednokrotnie zdarzyło mu się denerwować niekompetencją wroga w walce. Kiedy widzi, że idzie za łatwo, traci cały respekt jaki miał dla oponenta. Twierdzi, że za prosta walka nie jest wcale walką. Jeśli ktoś nie jest w stanie wytrzymać chociażby kilku sekund, jego zdaniem nie powinien w ogóle stawać do pojedynku. Nie czyni go to wcale bardziej wyrozumiałym, jako że każde zagrożenie powinno zostać zneutralizowane. Jest to jednak widoczny element jego charakteru, często przejawiający się w kilku żołnierskich słowach pod adresem pokonanego już wroga.

Z jakiegoś powodu unika on ciągłej walki. Najczęściej stawia się na pozycji przegranego jeszcze przed pojedynkiem, uznając wyższość wroga. Nie jest to pewne czy robi to aby przeciwnik poczuł się lepiej, czy faktycznie brak mu wiary we własne umiejętności. Jedno jest pewne - nie podniesie ręki na nieuzbrojonego wroga. Nie jest w stanie zaatakować kogoś, kto nie ma zamiaru z nim walczyć. Nawet w potężnym szale, którego ofiarą potrafi paść, znajduje w sobie wystarczająco dużo godności aby zatrzymać się nim będzie za późno.

Umiejętności Bojowe

Popielca cechuje nadzwyczajnie wysoki poziom wytrzymałości. Jest on gotowy do walki tak długo, jak tylko jego nogi nie poddadzą się pod ciężarem jego ciała. Brigg trwa w pojedynku niezależnie od odniesionych przez siebie obrażeń. Czasem jedyną rzeczą, która utrzymuje go przy życiu jest czysta furia i żądza krwi. Czasem jest to wsparcie towarzyszy. Jednak za każdym razem, wydaje się on wychodzić obronną ręką nawet z najgorszych sytuacji, być może właśnie dlatego jak wiele jest w stanie wytrzymać. Niespodziewanie również dla siebie samego, świetnie radzi sobie z gojeniem ran, które często mimo iż dotkliwe, znikają niesłychanie szybko. Jest to szczególnie przydatne, gdyż charr okazuje się być Ligowym rekordzistą jeśli chodzi o bycie podpalanym przez wroga. Jak do tej pory przydarzyło mu się to już trzy razy. Szczęśliwie dla niego, zazwyczaj kończyło się jedynie na poparzeniach i spalonym futrze. Nie zna się on kompletnie na magii, która dodatkowo wydaje mu się obca. Nie odczuwa w żaden sposób zmian na polu magicznym, a arsenał umiejętności popielca ogranicza się tylko i wyłącznie do tego, do czego zdolne jest jego ciało i broń.

Podobnie jak jego broń, Brigg zdecydowanie lepiej sprawuje się w chłodnym klimacie niż w gorącym. Jego organizm przegrzewa się dosyć szybko, choć tak samo wolno się chłodzi. Przez dłuższy czas pracował na ziemiach nornów, więc jego tolerancja na lodowatą temperaturę jedynie wzrosła. Mimo iż jego sierść może pokrywać lód, gorąca krew napędza ciało do walki. Z drugiej strony, walka w cieplejszych klimatach staje się jego utrapieniem. Przyzwyczajony do śniegu, okropnie słabo radzi sobie w walce na pełnym słońcu pustyni czy w dogrzewanych pomieszczeniach. Dlatego też elementaliści, którzy zauważą tą wadę, mogą ją łatwo wykorzystać.

Brigg przeszedł szkolenie w obsłudze charrzooki, KMu i moździerza należących do Selba. Wnioskując po dobrze budującej się relacji między popielcami, szkolenie zostało zakończone pomyślnie. Obsługa wojskowego sprzętu nie należy do ulubionych czynności charra, jednak docenia on ich śmiercionośne działanie.

Umiejętność Nazwa Opis
Wwa.png Piruet

Przerzucając ciężar broni wokół siebie, Brigg tnie wszelkie przeszkody dookoła niego, wykonując obrót całym ciałem o 360 stopni z bronią przed sobą.

Rush.png Szarża

Brigg zmienia napęd na cztery łapy i szarżuje w stronę celu, ignorując wszelkie przeszkody na swojej drodze oraz pociski zmierzające w jego kierunku.

Backbreaker.png Prawo masy

Brigg używa swojej masy i siły, aby złapać przeciwnika i cisnąć nim o ziemię, próbując uszkodzić kręgosłup lub jego odpowiednik.

Endure Pain.png Wola walki

Brigg ryczy z wściekłości i przez krótki okres czasu ignoruje ból i obrażenia jakie otrzymał, skupiając się na walce.

Savage Leap.png Doskok

Używając siły dostępnej w tylnych łapach, Brigg wybija się w powietrze, doskakując do celu.

Seismic Leap.png Suplex

Korzystając ze swojej sprawności fizycznej, Brigg obejmuje przeciwnika od tyłu i wywracając własne ciało, tym samym przerzuca przeciwnika do tyłu, atakując jego plecy, kark lub głowę. Brigg może wypuścić wroga w połowie tego manewru, aby wyrzucić go dalej w powietrze, zwiększając zadane obrażenia.

Hammer Swing.png Sprytny Trick

Najchętniej wykorzystując do tego ruchu młot, Brigg wykonuje potężny zamach i obracając ciało jak baseballista, uderza bronią w cel, zaskakując często wrogów.

Shield Stance.png Bunkier

Brigg wbija tarczę w ziemię przed sobą, blokując pociski nadlatujące w kierunku jego, oraz wszystkich osób za nim.

Bull's Charge.png Taran

Zasłaniając się tarczą, Brigg szarżuje przed siebie, tratując wszystko na swojej drodze.

Stomp.png Prawo dynamiki

Wykorzystując dostępną mu siłę w tylnych łapach, Brigg wybija się w powietrze, a potem przenosi całą swą masę na powrotne uderzenie w ziemię, która rozbita, wzlatuje ku niebu, podbijając w górę wszystkich w niewielkiej odległości od niego.

Fear Me! .png Szerzenie postrachu

Dzięki swoim rozmariom, popielec jest w stanie zasiać postrach wśród bardziej niepewnych wrogów wykonując donośny ryk.

Shake It Off!.png "Ogarnij się!"

Wiedząc co jest dla niego lepsze, Brigg zatrzymuje się w miejscu, odrzucając od siebie ogarniającą go wściekłość. Staje się łatwym celem, lecz ogranicza swój gniew.

Rampage.png Furia

Brigg powoli zatraca się we własnej wściekłości, porzucając broń, wzmacniając siłę własnych mięśni i zwiększając swą odporność.

Vengeance (skill).png Żądza krwi

Brigg zatraca się całkowicie, zmieniając się w berserkera, ignorując własne zdrowie i wszelkie obrażenia jakie otrzymał, czerpiąc przyjemność z mordowania wrogów. Zyskuje on na rozmiarze, sile i odporności, ale traci panowanie nad własnymi czynami.



Ekwipunek

"Broń"

"Broń" - Po niemałych problemach z kontrolowaniem gniewu Brigg w trakcie jednego z napadów wściekłości zniszczył swoją pierwszą piłę. Nabyta u jednego norna broń zbyt dobrze weszła popielcowi w nawyk aby zatrzymał się na używaniu jedynie tarczy. Wrócił on zatem do tego, co sprawdzało się w jego rękach najlepiej - do piły łańcuchowej. Druga wersja "broni" została stworzona przez handlarza broni z Amnoon. Jak to często w przypadku popielca bywa, musiała być ona tworzona na zlecenie, aby utrzymać odpowiedni rozmiar, co czyni ją jedynym takim egzemplarzem. Mierząca trochę poniżej dwóch i pół metra, nieco ponadwymiarowa piła jest tak zabójcza jak potrafi być wadliwa. Mimo iż zgodnie z życzeniem Havgaarda, broń została skonstruowana tak, aby być łatwiejsza w serwisowaniu i ewentualnym wymienianiu części, nie mogło się to wydarzyć bez odbicia się na efektywności oręża.

Silnik jest mechanizmem nie trawiącym piachu, kamieni, większych części ciała czy kości, w związku z czym po zbyt intensywnym lub nierozważnym użytkowaniu potrafi się zaciąć. Nie musi okazywać się to problemem, gdyż piła najeżona jest ostrymi jak brzytwa kolcami o długości kilkunastu centymetrów, zdolnymi przecinać z stal z niesłychaną łatwością, kiedy są w ruchu. Kiedy jednak pozostają w fazie spoczynku ich ostrość wspomagana jest jedynie wagą całego uzbrojenia, utrzymującą się na poziomie około trzydziestu kilogramów. Rozbujana przez masę mięśniową Brigga, potrafi bez większych problemów kruszyć kości czy skały. Oręż ten świetnie radzi sobie z rozpoznawaniem czy broń przeciwnika została dobrze skonstruowana, ze względu na łatwość z jaką rozpędzone kolce przełamują kawałki źle stopionej, bądź słabej stali. Aby umożliwić szybką wymianę, kolce zostały wykonane jedynie ze wzmacnianej stali, która przy nierozsądnym użytkowaniu może nie wytrzymać sprawdzianów w boju. Brigg do zakupu otrzymał po dwa komplety każdego rodzaju kolców.

Siła popielca pozwala mu korzystać z piły za pomocą tylko jednej ręki, lecz jest to użyteczne tylko w kilku przypadkach, a i niepraktyczność takiego rozwiązania zostawia ją raczej jako ostateczność. Mimo gigantycznej śmiertelności jaką niesie "broń", nie jest ona uzbrojeniem łatwym do opanowania, ani zbyt efektywnym w obsłudze. Dla niektórych wydajność Brigga byłaby zdecydowanie wyższa, gdyby przesiadł się na inny oręż.

Dodatek Nazwa Właściwości
Brigg DGR.png Miernik głębokości + Zmniejszona szansa na uszkodzenie piły w trakcie cięcia obiektów innych niż ciało
Brigg DE.png Grawerunek śmierci + Zwiększone szczęście

+ Zwiększona szansa na przełamanie broni wroga

- Zwiększona szansa na uszkodzenie piły w trakcie cięcia ciała

Brigg SL.png Limiter prędkości + Zmniejszone zużycie paliwa

+ Zmniejszona szansa uszkodzenia piły

- Zmniejszone obrażenia

Brigg HM.png Tłumik + Zmniejszony dźwięk wydawany przez piłę

- Zwiększone zużycie paliwa

Brigg GC.png Podwójne zęby + Zwiększone obrażenia

+ Zwiększona szansa na niszczenie innych obiektów

- Zwiększona szansa na uszkodzenie piły

Dodatek Nazwa Właściwości
Brigg CTG.png Instrukcje + Zmniejszona szansa na uszkodzenie piły

- Zmniejszone szczęście

Brigg LC.png Lekka rama + Zwiększona szybkość poruszania się z piłą

+/- Piła staje się na tyle lekka, że może ją unieść praktycznie każdy

- Zwiększona szansa na uszkodzenie piły

Brigg TTM.png Specjalne paliwo + Zwiększone obrażenia

+ Zwiększona szansa na przełamanie broni wroga

- Zwiększona szansa na uszkodzenie piły

- Zwiększone zużycie paliwa

Brigg BC.png Zakrzywione zęby + Zwiększone obrażenia

+ Zwiększona szansa na niszczenie innych obiektów

+ Zwiększona szansa na przełamanie broni wroga

- Zwiększona szansa na uszkodzenie piły

Brigg BNP.png Mechanizm z deldrimoru + Zmniejszona szansa na uszkodzenie piły

+ Zmniejszone zużycie paliwa

+ Zwiększona szansa na niszczenie innych obiektów

+ Zwiększona szansa na przełamanie broni wroga

- Zwiększony ciężar broni

- Zmniejszona szybkość poruszania się z piłą

- Zwiększony dźwięk wydawany przez piłę


















(Wskazówki dla MG)

Jeśli MG uzna, że ma ochotę, dla "broni" dostępne są modyfikacje, które w zależności od sytuacji mogą wspomóc Brigga lub uprzykrzyć mu życie. Może to posłużyć jako dobre narzędzie do balansowania poziomu rozgrywki w sytuacjach, w których coś może wydawać się niedorzeczne. Do MG należy decyzja, czy, przez kogo, ile i kiedy wprowadzane są modyfikacje do piły.


Brigg osłaniający się tarczą.


Tarcza - Z własnego wyboru, Brigg pozbył się zbroi, która jego zdaniem tylko spowalniała go w walce i ograniczała swobodę jego ruchów. Mimo iż rasa popielców od wielu lat inwestowała w swoją armię, ciężkie zbroje nigdy nie były przyjemnymi do noszenia, a ich struktura mogła ograniczać żołnierzy do walki w pionie. Do tego brak zbroi potrafi być na tyle lekceważącym zachowaniem, aby rozwścieczyć mniej opanowanych przeciwników. Argumenty Brigga miały zatem podłoże. Jednak nie będąc w stanie zablokować chociażby strzały zmierzającej w jego kierunku, Brigg stawał się łatwym celem dla rywali walczących na dystans. Idealnym rozwiązaniem stała się zatem tarcza. Nie byle jaka tarcza. Styl walki popielca był zawsze nieco chaotyczny, być może bardziej przypominający walkę ze zwierzęciem łaknącym krwi niż z wykwalifikowanym żołnierzem. Zatem, tarcza musiała zostać dostosowana nie tylko do jego rozmiarów, ale i jego potrzeb.

Dwudziestopięcio kilogramowy, ponad dwumetrowy kawał stali zakończony jest z obu stron kolcami, zdolnymi nadziewać ciała przeciwników oraz rozbijać podłoże, dzięki czemu Brigg może utworzyć swego rodzaju bunkier, blokując całkowicie jedną ze stron za tarczą. Mimo to, ciężki oręż wypadał mu z dłoni. Dlatego też, tarcza otoczona jest wykonanym z tego samego stopu łańcuchem, którym popielec obwiązuje swoje przedramię, uzależniając tarczę od ruchów jego ręki, likwidując możliwość jej wypadnięcia. Taktyka ta może być jednak dla niego zgubną, gdyż nie jest łatwo wyplątać łapę ze stalowych łańcuchów w sytuacjach bojowych. Dolne kolce tarczy zamontowane są na ruchomym mechanizmie sprężynowym autorstwa [[Ivan Goldhand | Ivana]. Poproszony o pomoc, sylvari odciął kiedyś sztywne dolne kolce oręża charra i zamontował je na potężnych dwukilogramowych sprężynach podłączonych do niewielkiej kładki naciskowej, umieszczonej z lewej strony tarczy. Płytka potrzebuje stosunkowo dużego nakładu siły, aby uruchomić mechanizm, wysyłając kolce w dół z dużą siłą, co ogranicza możliwość przypadkowego uruchomienia. Szczęśliwie dzięki rozmiarom charra, nie jest to wielkim problemem. Sprawia to również, że w razie kradzieży, obsługa dolnych kolców może okazać się trudniejsza dla kogoś, kto nie posiada wystarczającego nakładu siły. Zamontowana z lewej strony płytka naciskowa, umożliwia Briggowi korzystanie z dodatkowego elementu za pomocą przyciśnięcia jej lewym łokciem.

Sama tarcza wykonana jest z materiałów zdolnych wytrzymać skrajnie niskie i wysokie temperatury. Nie na długo, gdyż poddana długotrwałemu działaniu ognia lub lodu, tarcza w końcu da za wygraną. Jest ona jendak na tyle solidna, aby dać sobie radę z niewielkimi ilościami żrącego kwasu, co już zdarzyło jej się pokazać podczas czasu, który Brigg spędził z Ligą.


Kieł wywerny - Podczas polowania na zbroję dla Annie Goldarrow członkowie Ligi pokonali matkę wywernę. Gigantyczny okaz stworzenia posłużył większości członków eskapady na najróżniejsze sposoby. Dla Brigga, przydatnym okazało się wyrwanie z dolnej szczęki bestii najdłuższego kła jaki przetrwał eksplozję spowodowaną ładunkami wybuchowymi, którymi rzucił Ivan Goldhand. Wyostrzony, mierzący około 32 centymetry ząb może posłużyć za sztylet, w sytuacjach, w których popielcowi żal byłoby marnowania własnych pazurów czy kłów. Opięty w delikatną, drewnianą rączkę wyprofilowaną pod dużą dłoń nie wyskakuje z ręki, ani nie wyślizguje się nawet w trakcie trudniejszych manewrów. Przynajmniej osobom, które potrafią nim walczyć. Sama rączka wyprofilowana jest pod niewielkim kątem, aby tworzyć razem z kłem odpowiednie półkole. Chwilowo ostrze spoczywa przypięte do jego paska przy prawym biodrze. Nie jest to jednak broń, którą Brigg potrafi odpowiednio władać, co może prowadzić, do nieuważnych lub nieumiejętnych cięć.


Ostrzałka - W trakcie podróży zorganizowanej przez Oberona Stargazera Liga walczyła z licznymi wampirzymi bestiami, których matka zagnieździła się we wraku jednego ze statków powietrznych podróżujących przez Maguumę. Po zabiciu wampirzycy, która skutecznie zraniła Brigga, popielec dokonał odwetu zabierając z truchła kość udową, która posłużyła jako rączka do wysłużonej ostrzałki. Prosty diamentowy kawałek materiału zaadoptował zatem nowy, bordowo-biały uchwyt, świetnie leżący w dłoni Havgaarda, przypominając mu o starciu jakiego był uczestnikiem. Przedmiot, jak sama nazwa wskazuje, służy do ostrzenia wszelkich części uzbrojenia należących do Brigga.


Torba - Głównie leżąca w pokoju, niedaleko jego łóżka, czarna skórzana torba na ramię jest miejscem przechowywania całego jego życiowego dobytku, który jest naprawdę niewielki. Popielec przyzwyczajony do uciekania, nie przyzwyczajał się do dóbr materialnych. Znajdują się w niej ubrania, ręcznik, szczoteczka, książka dla przyszłych deadeye'ów i pieniądze. Głęboko na dnie torby znajduje się również oprawiony w ramkę zniszczony portrecik.


Nieokreślony kryształ - Podczas gdy Brigg, Markus, Annie, Jane oraz prowadząca ich Zekra zajmowali się obrzędem przywołania duchów, Crystal Tampler pozostała w obozie nomadów, konkretnie w namiocie należącym do szamanki Małego Vabbi. Dziewczyna myszkując tam gdzie nie powinna zabrała ze sobą kilka podłużnych, ostro zakończonych, zielono-żółtych kryształów. Kiedy członkowie Ligi i Priory powrócili do Amnoon, Crystal zgodnie z umową podpisaną puszczeniem popielcowi oka, podarowała mu jeden z kryształów, w czasie gdy jej bliźniaczka akurat nie patrzyła.

Samo pochodzenie oraz właściwości kryształu nie są obecnie znane.


"Marynowane pyszności" - Mała puszka, na której wierzchu widnieje tak samo niewielki rysunek grzyba, którego wygląd nie przypomina niczego znanego botanikom Tyrii. Z doświadczenia wiadomo, że są to grzyby wywołujące halucynacje, których Liga miała okazję próbować w trakcie pobytu w Jahai. Puszka otrzymana jako prezent w ramach podziękowania za zasługi Ligi w czasie walki z Kralkatorrikiem na pustyni.


Laska dynamitu - Ukradziony Seraphowi imieniem Golf materiał wybuchowy znajduje się chwilowo w bocznej kieszeni spodni bojowych Brigga.


Wierzchowce

Brigg nie posiada żadnych wierzchowców, jednak w podziękowaniu za pomoc w Jahai, przekazane do opieki zostały mu dwa młode zwierzaki. Springer i Raptor. Popielec przez cały proces dorastania podopiecznych nigdy nie był zadowolony z tego z czym przyszło mu się mierzyć. Jak sam twierdzi, oddawanie mu czegokolwiek, żeby się tym zajął jest zazwyczaj złym pomysłem. Świetnym tego przykładem jest Ivan. Mimo to, musiał podjąć się tego niezmiernie trudnego zadania. Wierzchowce spędzają większość czasu w Azylu, gdzie ktoś z Filaru Opieki może mieć na nie oko. Dzięki temu, uprzykrzają one życie komuś innemu. Pomimo początkowej niechęci do nowych podopiecznych Havgaard często nawiedzał Rapty i Avdola, żeby upewnić się o ich stanie i próbując je jakoś tresować. O ile treningi nie szły mu świetnie o tyle tresura zaczęła przynosić efekty po sześciu miesiącach, pozwalając zapanować na rozbrykanymi wtedy młodymi i pozwalając im sprawnie wejść w dorosłe życie. Prawie roczne pupile zaczynają szybko dorośleć i zyskiwać na szybkości i masie. Zdaniem Rokkiego ich ponadprzeciętny rozmiar jest powodem do zmartwień.

Rapty

Rapty

Samica Raptora.

Ubarwiona w większości czarnymi łuskami o matowym charakterze. W trakcie upływu lat, łuski na jej brzuchu przybrały standardowy dla raptorów nieco żółtawy kolor. Bystre złote oczy wyglądają na nieskalane choćby najmniejszym muśnięciem innego koloru. Jedyny zauważalny szczegół to bacznie obserwujące okolicę cienkie, pionowe czarne źrenice na tle złotych tęczówek. Jak na samiczkę gada przystało, jej rozmiar jest większy niż męski odpowiednik. Przerzuca się to również na zwiększoną agresję, co widać, kiedy ktoś oferuje jej posiłek. Ku rozpaczy Brigga, Rapty jest pieszczochem. Często rozpieszczana, zwłaszcza za młodu, przez Aeshri raptorzyca jest w stanie zrobić wszystko w zamian za dłuższą sesję głaskania i kontaktu. Wydawałoby się, że wraz z jej dorastaniem, ta cecha zostanie z niej wypaczona przez treningi z Briggiem, jednak charr nie potrafiąc wychować dobrze swojego wierzchowca, robił dokładnie to, co widział że działało. Traktował jaszczurkę tak jak ona tego chciała. Przyzwyczajona do kontaktu przez współlokatorkę kota, raptorzyca wymagała dużo uwagi i dużo ciepła, na które popielca nie zawsze było stać. Jednak instynkty często biorą górę i tak jak Rapty stała się żądnym krwi drapieżnikiem żeby sprostać wymaganiom Brigga, tak Brigg stał się miękkim właścicielem, żeby zadowolić swoją podopieczną.

Masywna raptorzyca zdaje się być porządnie dokarmiona, gdyż jej rozmiary pozwalają jej na dźwignięcie Brigga, mimo iż z niewielkimi trudnościami. Jedna rzecz dźwigać właściciela, druga to być w stanie transportować go z dużą prędkością. Choć nadal potrafi to stanowić dla niej wyzwanie, zachęcana ciągłymi pieszczotami Rapty niestrudzenie podejmuje się kolejnych prób jazdy z Briggiem na grzbiecie.

Avdol

Avdol

Samiec Springera.

Ubarwiony na czarno z ledwo widocznymi prążkami w ciemnym odcieniu czekolady samczyk springera. Kita oraz sierść znajdujące się wewnątrz uszu kangrólika są najbardziej widocznymi częściami zwierzaka, mieniąc się jasnym blaskiem czerwieni. Na głowie młodego skoczka można zaobserwować pokaźne poroże w ciemnym kościanym odcieniu. Jest ono prawie nienaruszone, gdyż wychowywany w Azylu Ligi, Avdol nigdy nie miał okazji próbować się z rówieśnikami. Nie najpopularniejszy podgatunek skoczka cechuje się wzmożoną rywalizacją o względy partnerek, jednak ponieważ Avdol żyje praktycznie sam, nie ukształtowały się w nim również i takie odruchy. Przynajmniej jak do tej pory. Ciężko powiedzieć co wydarzy się, kiedy natrafi na samiczki swojego gatunku. Kangrólik wydaje się być rozmownym koleżką. Często wydaje z siebie cienkie piski brzmiące niemalże komicznie biorąc pod uwagę jego niestandardowy rozmiar, starając się nawiązać jakiś kontakt z istotą na którą patrzy. Jak do tej pory, nie wiadomo dlaczego. Mimo to, przez prawie rok swojego życia, Avdol rzadko kiedy pozostawał cicho.

Wydaje się być gigantycznym głodomorem, którego zadowala jedynie potężna porcja marchewek. Jest to jednak usprawiedliwione, gdyż łatwo dostrzec jest jak dobrze zbudowane są mięśnie skoków wierzchowca. Musiały one w końcu wykreować się, kiedy zwierzęcia dosiadał ktoś o wadze Brigga. Teraz springer jest w stanie przewozić zdecydowanie większe ciężary, zabierając je na niesłychanie duże wysokości.


Ciekawostki

  • Ulubionym kolorem Brigga jest "zejdź mi z drogi".
  • Po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu, traci nad sobą panowanie, szukając zwady i zapominając kto jest jego sojusznikiem, a kto wrogiem. Przez to, nie pije zbyt wiele.
  • Ulubionym napojem popielca jest śrubokręt.
  • Blisko ćwierćtonowe ciało pochłania między 8 do 12 kilogramów pożywienia w ciągu doby.
  • Brigg nienawidzi walczyć z przeciwnikami używającymi magii, w szczególności mesmerami.
  • Po stracie nazwiska przyjął przydomek Havgaard, którego nie pozwoli już sobie odebrać.
  • W niektórych staroskandynawskich językach, Havgaard oznacza "czerwony" / "rudy".
  • Nie jest mile widziany na ziemiach należących do popielców.
  • Otrzymał zadanie zabicia Annie Goldarrow, jednak zrezygnował.
  • Kita jego ogona świetnie sprawuje się jako pędzel.
  • Dzieli pokój w karczmie z Aeshri, Annie, Markusem i Teeną.
  • Podkochiwał się w nim jeden ciepły popielec, przez co złośliwi zarzucają Briggowi, że odwzajemniał te uczucia.
  • Stracił dwa dolne kły, kiedy w czasie walki próbował wgryźć się w zbrandowanego przeciwnika.
  • Gdzieniegdzie można zasłyszeć plotkę o tym, jakoby ujeżdżał kosmiczną karkę.
  • Przysporzył Alaoisa o wstrząśnienie odpowiednika mózgu, kiedy chciał go ogłuszyć.
  • W napadzie złości zniszczył swoją piłę, łamiąc ją na pół, raniąc się przy tym jej kolcami.
  • Razem z Nish dzielą wspólny koszmar, z którego sylvari pomogła mu się wyswobodzić.
  • Jego największym osiągnięciem jest zwycięstwo oraz przetrwanie ciągu walk, w trakcie których: został wielokrotnie cięty, podpalony, zrzucony z wysokości, wybił sobie lewy bark, a na dokładkę sam Rhosiel swoją bronią rozciął mu ścięgna w nogach, a potem przebił płuco, wbijając kosę głęboko w klatkę piersiową popielca. Mimo iż praktycznie topił się we własnej krwi, Brigg pozostał przytomny i czołgał się w stronę najbliższego wroga, chcąc zrobić cokolwiek, byleby nie paść zabitym przez byle koszmarytę. Dzięki interwencji Aurory, a później pomocy wardenów - nie zmarł na miejscu. Z gigantycznymi obrażeniami i w stanie krytycznym trafił do lecznicy w Gaju.
  • Julia var Maelius jest jedynym duchem, jakiego Brigg darzy szacunkiem. Głównie ze względu na jej waleczność, usposobienie i pomoc jakiej udzieliła, kiedy życie Markusa było zagrożone.
  • Kiedy został Towarzyszem, powierzono mu zadanie opiekuna nad Ivanem Goldhandem.
  • Został "zamordowany" przez Helen Turnbull. Szczęśliwie dzięki błyskawicznej interwencji Abrahama Newella oraz Oberona charra udało się utrzymać wśród żywych. Może być to powód dla którego Brigg darzy norna ogromnym szacunkiem.
  • Braham Eirsson pomógł mu przedostać się na początek kolejki do zapisów na podróż do walki z Kralkatorrikiem.
  • Ivan zaprojektował dla niego broń, która przy pierwszym użyciu wybuchła mu w rękach, raniąc brzuch i nogi popielca.
  • Z jakiegoś powodu czuje się dobrze, gdy wokół niego jest śnieg.
  • Rozbił butelkę, w której uwięziony był Harnil.
  • Jako pierwszy przeszedł szkolenie w obsłudze Charzooki Selba, kiedy podczas walki na froncie w Thunderhead Peaks Liga wspólnymi siłami rozgromiła zgraję brandedów. Było to prawdopodobnie najbardziej spektakularne zwycięstwo Ligi.
  • Po kolejnej sprzeczce z Markusem oddał mu swój amulet i zrezygnował z dalszej wspólnej wyprawy.
  • Ku swojemu zaskoczeniu miał okazję rozmawiać z Aurene.
  • Prawdopodobnie boi się spadania. Mógł się tego nabawić, kiedy to wśród Mgieł źle obliczył odległość między lewitującymi wyspami i runął dwadzieścia metrów w dół.
  • Był członkiem czerwonej smoczej eskadry w czasie ataku na Kralkatorrika.
  • Po ostatecznym pozbyciu się Cośka, przypieczętował znajomość z Magister Hanną Palmerston uderzając ją głową w twarz, łamiąc jej przy tym nos.
  • Teena Dest i Nisheera zwróciły mu Amulet Ligi. Nie nacieszył się nim jednak długo, gdyż w przeciągu dwóch miesięcy został mu on tym razem odebrany z powodu zawieszenia w prawach Towarzysza.
  • Przy drugim starciu z Helen Turnbull okazał się lepszym od swojej niedoszłej morderczyni. Brigg odniósł jednak wystarczająco dużo obrażeń, żeby zapaść w śpiączkę. Został z niej wybudzony przez Teenę i Markusa którzy oddali go w ręce Seraph, po czym trafił do aresztu pod zarzutem pomocy w ucieczce swojej zabójczyni.
  • Został legalnie wyciągnięty z więzienia przez Falknera.
  • Jest jak do tej pory jedyną osobą w Lidze, która zabiła swojego mordercę.
  • Jako Doktor Habilitowany Akademii Wojskowej w Blazedrige Psar Glaocbles prowadził w Akademii w Vehtendi wykład na temat wychowania seksualnego.
  • Jest ligowym rekordzistą jeśli chodzi o bycie rażonym prądem. Jak do tej pory zdarzyło mu się to siedem razy.


Plotki

Znasz jakąś? Dopisz ją!

  • "On jest strasznie, ale to strasznie dużym popielcem? Tak to się nazywa? Mimo wszystko nie polecam z nim zadzierać, przynajmniej to mówi mi jego rozmiar..." - Ryoous
  • "Większego się nie dało? Przecież on by mnie zjadł na raz!" - Annie Goldarrow
  • "Wielka, przerośnięta, pomarańczowa kupa, pierdolonego futra i mięśni." - Ivan Goldhand
  • "Jego upór zajmuje połowę podłogi w naszym pokoju. Nie wiem dlaczego jest taki duży ale jak na popielca to dobry z niego kumpel." - Teena Dest
  • "Raz publicznie zdjął spodnie w karczmie, żeby pokazać co w nich nosi!" - Wcale nie Aeshri
  • "Świetny kumpel, taki otwarty i mało poważny, no przy każdej pokojowej aferze stanęłabym za nim murem! Swoją drogą, raz przez takie moje zatajanie musieliśmy odmalowywać za karę cały pokój, ale warto było. Kocham słuchać, jak dokuczają sobie z Annie. Szalenie się cieszę, że dzieli z nami pokój" - Aeshri
  • "Wielki wojownik o równie wielkim sercu." - Liliana Riverdeep
  • "Gdybym był pisarzem, napisałbym powieść o szalenie odważnym wojowniku który góry przenosi i ujeżdża mgielne karki" - Matt Stryker
  • "Szczerze, nie przepadam za rasą Popielców. Ale w Briggu przestałam widzieć tylko rasę, a dostrzegam w nim kompana, bez którego już nie wyobrażam sobie naszego pokoju wspólnego. Polubiłam go." - Annie Goldarrow
  • "Pomijam już fakt jego nienaturalnego wzrostu, bo nie trzeba być uczonym żeby to zauważyć. To co mnie w nim zaciekawiło to jego niezwykle dziwne poczucie honoru. Nie wbije noża w plecy nikomu, nawet wrogowi. Będzie ten nóż wbijać prosto w twarz, i nie przestanie aż nie będzie ona przypominać twarzy." - Markus var Maelius
  • "To jedna z tych osób w Lidze dla których warto tutaj zawitać. Nie ułatwił mi sprawy z Harnilem, ale wiem, że na pewno nie chciał źle. To super, ogromny popielec, który zawsze będzie moim partnerem w zbrodni. A do tego ponoć odważył się pokazać Magister Palmerston co dokładnie o niej myśli większość osób, która miała z nią kontakt!" - Crystal Tampler
  • "Brakuje mu żołnierskiego szlifu i zdecydowanie leży mu droga gladium. Nikt nie będzie mu dyktować co ma robić i jak ma żyć. Mimo tego, skoczy za tobą w ogień, narażając własne futro. A ja dla niego zrobiłbym to samo, nie ważne czy ma na bakier z wojskiem, czy nie." - Selb
  • "Nosi w sobie wiele goryczy, trującej go jak trucizna, ma też swoje własne sekrety. Mam szczerą nadzieję, że uda mu się skonfrontować z własnymi demonami i że Liga będzie częścią tego starcia, a nie oberwie rykoszetem przez jego przeszłość. Mimo jego pewnych epizodów manifestacji gniewu których byłam świadkiem, a czasem pośrednim adresatem, czuję, że udało mi się zasłużyć na jego szacunek i poważanie, a także na pewien podziw." - Nisheera
  • "Zamierza ubrać garnitur, jeżeli w Lidze będzie organizowane jakieś wesele, na które zostanie zaproszony. BARDZO CHCĘ TO ZOBACZYĆ!" - wcale nie Aeshri
  • "Stare tryby nie rdzewieją. Starczyła chwila, by przypomniała mu się lekcja o obsłudze dział przeciwpowietrznych. Dźwięk wypalanych naboi wywołuje w nim chyba euforię." - Selb Węglochwyt
  • "Zdaje mi się, czy to nie jedna z tych osób, które trafiły w objęcia wojska drogą nieporozumienia związanego z Legionem, w którym się urodził? Nie mogę go winić, przypomina mi mnie samego po niepowodzeniu na stanowisku Primusa." - Falkner Węgloróg
  • Byłby idealnym kandydatem na faceta... jak by był człowiekiem - wcale nie Annie
  • "Brigg z pozoru wydaje się być bardzo prostym popielcem. Prawda jest jednak trochę inna i po tych wszystkich wieczorach w pokoju myślę, że on po prostu nie zawsze ma ochotę dzielić się sobą ze wszystkimi dookoła. Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo go nie znam i jak mało o nim wiem. Będę musiała to zmienić, bo to na prawdę super facet." - Teena Dest
  • "Ignorant i prowokator. Już nie raz miałem ochotę odpłacić mu się za to, jak wypowiada się o Aerie. Mimo to wiem, że na takich idiotów nie ma co tracić czasu. To w niczym jej nie pomoże." - Alaois
  • "Brigg jest jedną z tych osób, na które trzeba szczególnie uważać podczas naszych wspólnych przygód. Nie ciężko jest zauważyć, że posiada szczególne kłopoty z panowaniem nad swoim gniewem, a także brak mu cierpliwości, która często bywa nieoceniona. Niestety, ale jego zachowanie podczas ostatecznej walki z Dostrzeżonym było karygodne. Jedną sprawą jest niedarzenie kogoś być może i zasłużoną antypatią, a inną jest bicie osób starszych wiekiem. Chyba nigdy nie będę już w stanie zaufać mu tak, niegdyś." - Robert Blackwell
  • "Rozumiem, że było ciężko, ale marudzenie w niczym nie pomaga, a już na pewno nie moralom drużyny przed tak niebezpiecznym starciem. Widziałem, że nieźle sobie radził w walce i przyjął na siebie sporo uwagi żywiołaków, choć zdecydowanie mógł zostawić w spokoju tą nieprzytomną nieszczęsną mesmerkę i zająć się aktualnym zagrożeniem. Raczej między nami nie zaiskrzyło, Brigg ma ciężki charakter, ale nie będę go jeszcze skreślał. - Nisai
  • "Lubię to w czym jest dobry. Naceluj, klepnij i patrz jak tytan piłą zmienia bękartów w serpentyny." - Alice Quesperiel
  • "Chyba nie mogłabym walczyć tym co on. Za duże to, nieporęczne i śmierdzi." - Aurora Dürerdottir
  • "Czasami mam wrażenie, że go zbudowano w Czarnej Cytadeli. Chciałbym kiedyś spotkać tą co go urodziła." - Oberon Stargazer
  • "Potrafi walczyć, ale do rozmów nie powinien się wtrącać, skoro z tym sobie nie radzi. Zwłaszcza, jeśli chodzi o próbę ustalenia czegoś z bytem dużo silniejszym od nas." - Vez
  • "Dawno mi się z nikim tak dobrze nie walczyło w duecie. Myślę, że wspólnymi siłami jeszcze nie jednego przeciwnika rozkurwimy. On swoją brawurą i jebutną tarczą, a ja egidami i wystrzałowymi okularami." - Valanassir
  • "Ta znajomość to dla mnie coś całkiem nowego. Nie wiem co końca, co o nim myśleć, ale wiem jedno - z jakiegoś powodu się o niego martwię. Po wydarzeniach z Qadimem powinnam mu podziękować... Dziwne jest dla mnie to, że był gotów ryzykować, by upewnić się, że każdy przeżyje. Współpraca z nim za to bywa ciężka... Z jednej strony ma, podobnie do mnie, niewyparzony język, a z drugiej - potrafi działać na zasadzie tarana. Zero finezji. " - Anastasia Yaal
  • Kogoś takiego jak on nie potrzeba w niczym szkolić. Po prostu wskazujesz mu właściwy kierunek i spieprzasz z jego drogi - Farrand Humfrey
  • "Niewiele znam popielców, to przyznaję i nie wiem, czy normalnie takie wyrastają, ale... ten jest kuuu*wa POTĘŻNY. A myślałem, że Dianto to drabina, ale nie! Ten tu to są całe je*ane schody. Z takim w drużynie chyba nie trzeba się niczego bać, samą wielkością bica przepłoszy przeciwników." - Veillchen
  • "Tak wielkiego popielca to ja nigdy na oczy nie widziałem! Trochę się go z początku bałem, ale potem nawet sam do mnie zagadał! Szkoda, że to tak podczas walki było, bo już mam całą listę rzeczy, o które chciałbym go wypytać!" - Nico
Brigg cold.jpg